Fotograf w podróży

Fotografowanie we mgle i strugach deszczu

Krople deszczu, odbicia w kałużach, strugi deszczu czy zamglona perspektywa – wszystkie te okoliczności fotograf może wykorzystać na swoją korzyść, tworząc niepowtarzalne zdjęcia. Przed „deszczowym plenerem” trzeba tylko odpowiednio zadbać o siebie i swój sprzęt.

Jednym z największych wrogów współczesnych aparatów mocno naszpikowanych elektroniką jest wilgoć. Nawet solidnie zabezpieczonych korpusów i obiektywów (tzw. uszczelnionych) nie należy zbyt długo wystawiać na wodną próbę. Na początek warto wybrać motywy, które można sfotografować np. z bramy osłoniętej przed deszczem, przystanku autobusowego lub spod wysuniętego balkonu. Mokry dzień z wilgocią i mgłą wydaje się być złym czasem na fotografowanie. Jednak to tylko pozory. Przede wszystkim jak w każdym rodzaju fotografii jest ważny stan ducha. To nasze wewnętrzne opory – przed chłodem, zimnem i wilgocią najczęściej nie pozwalają na wyjście w plener w słotny dzień. Czasami fotografowie obawę przed wyjściem na deszczowy plener uzasadniają troską o sprzęt.

Jednak jak zwykle jest sporo prostych rozwiązań pozwalających na skuteczną jego ochronę. Torbę lub plecak w której nosisz aparat okryj specjalnym nieprzemakalnym pokrowcem lub torbą folią (z moich doświadczeń wynika, że w zasadzie nie ma nieprzemakalnych toreb lub plecaków fotograficznych – zawsze warto je ochronić dodatkowym pokrowcem) Aparat i obiektyw na czas wykonywania zdjęcia wkłada się do zwyczajnego worka foliowego (torba z marketu) z wyciętymi otworami na obiektyw i wizjer (tanie, skuteczne rozwiązanie), a samemu najprościej jest ciepło ubrać oraz ukryć pod sporym parasolem. Na nogi załóż niezawodne w takich sytuacjach buty gumowe. Woreczek okrywający aparat może zakryć punkty wspomagające autofokus, dlatego często będzie trzeba „ostrzyć” ręcznie.

Jeżeli ktoś wstydzi się zapakować swój aparat do foliowego woreczka, może skorzystać z dostępnych na rynku specjalnych pokrowców przeciwdeszczowych (np. firmy Kata np. E-702 cena około 250 zł, Kata E-690 GDC za około 120 zł -w internecie są dostępne ich “zamienniki” e cenie od 50 do 80 zł) lub pokrowców podwodnych (pokrowiec wodoszczelny DiCAPac WP-DSLR1 cena około 400 zł). Jeżeli ktoś dużo podróżuje to warto zainwestować w taki sprzęt ponieważ pokrowiec przeciwdeszczowy lub podwodny chroni aparat nie tylko przed wodą , ale również przed pyłem i piaskiem. W czasie fotografowania w deszczu trzeba założyć osłonę przeciwsłoneczną na obiektyw tzw. tulipan.  oraz filtr UV.  (Radzę aby ów tulipan nosić stale na obiektywie. Zabezpiecza soczewkę obiektywu przez bezpośrednim uderzeniem, zabrudzeniem itp). Tulipan i filtr ochronią przednią soczewkę obiektywu przez wieloma kroplami wody. Lepiej jest przecierać filtr niż rozmazywać krople wody bezpośrednio na szkle obiektywu. Do przecierania zachlapanego kroplami deszczu  filtra używamy specjalnych chusteczek czyszczących (dostępne w sklepach z akcesoriami fotograficznymi). Przy długiej sesji warto mieć kilka sztuk takich chusteczek.


Kliknij i dołącz do naszych Przyjaciół na Facebooku

Troszcząc się o aparat nie zapominajmy o sobie. W chłodne dni ważne są wygodne i ciepłe buty, optymalnie nieprzemakalna kurtka (płaszcz przeciwdeszczowy), czapka a nawet cienkie rękawiczki (także latem). O dobrym parasolu i butach gumowych już wspomniałem. W czasie burz i towarzyszącym im wyładowań atmosferycznych (piorunów) nie pozostawajmy na odkrytym terenie lub w pobliżu samotnych drzew, słupów energetycznych, wież lub na górskich szczytach i grzbietach. Nie warto dla dobrego ujęcia ryzykować zdrowia lub życia.

Pochmurne deszczowe dni to także niewielka ilość światła. Warto wówczas mieć ze sobą statyw, aby móc fotografować długimi czasami. Żadne systemy stabilizacji obrazu nie zastąpią trójnoga. Pomocne będą: filtr polaryzacyjny do wzmacniania lub usuwania odbić w wodzie lub mokrych powierzchniach oraz filtry połówkowe szare do pejzaży. Aby uchwycić krople padającego deszczu w formie widocznych kresek należy używać czasu otwarcia migawki w okolicach 1/60 s (chociaż to oczywiście zależy od intensywności opadów i wiatru).
Podczas fotografowania we mgle mogą się zdarzyć błędne wskazania światłomierza (duże jasne płaszczyzny). Dlatego wskazane jest w przypadku uzyskiwania nazbyt ciemnych kadrów wprowadzanie korekcji ekspozycji (w kierunku plusa) lub posługiwanie się szarą kartą i ustawienie ekspozycji w trybie M.

Nie zapomnijmy, że po powrocie do domu sprzęt musi być wyjęty z wilgotnej torby i starannie wysuszony a potem wyczyszczony. Najlepiej położyć go w suchym miejscu – jednak z dala od źródeł ciepła (nigdy bezpośrednio na słońcu), wyjąc akumulatory i otwierając wszystkie klapki. W warunkach terenowych  niezawodnym sposobem jest szczelne opakowanie aparatu w dwa plastikowe worki z substancją silnie higroskopijną w środku (saszetki żelu krzemionkowego – silica gel, który ma on duże własności hydroskopijne)

Marek Waśkiel

http://www.waskiel.pl

To także może ci się spodobać

  • Dominik
    1 lipca 2014 o 19:29

    Uwielbiam fotografowanie w deszczu i szczerze powiedziawszy moja d90 potrafi wytrzymać sporo bez szczególnego okrycia.