Okiem fotoedytora

Co, kto lubi…

Co raz częściej ostatnimi czasy uczestniczę w rozmówkach, nie rzadko burzliwych, na temat fotografii. To pewnie kwestia wiosny i faktu, że każdy posiadacz urządzenia rejestrującego obraz częściej przebywa poza domem, robi zdjęcia i potem o tym opowiada, a nawet pokazuje efekty tych ekscesów.

Celowo piszę o “urządzeniach rejestrujących”, bo nie każdy przecież robi zdjęcia aparatem fotograficznym. I nie chodzi mi wcale o korzystanie ze specjalnych machin typu np. pinhole, czy… pudełek po filmach, niezwykle popularnych w solarigrafii – bo to bardzo poważne zabawy bardzo poważnych eksperymentatorów fotograficznych, którzy nie rzadko wiedzą o technikach fotograficznych naprawdę bardzo dużo. Piszę tak dlatego, że najwięcej fotografii na świecie zostaje wykonanych za pomocą telefonów. Takie czasy. Żeby było jasne: nie mam nic przeciwko telefonom komórkowym, ale bardzo cieszę się, że moje aparaty fotograficzne nie mają funkcji prowadzenia rozmów na odległość.

Lubię nietypowe, zaskakujące, a nawet dziwne i niesamowite miejsca - dają szansę uchwycenia czegoś niepowtarzalnego - ot, jak choćby sezonowa scenografia.

Lubię nietypowe, zaskakujące, a nawet dziwne i niesamowite miejsca – dają szansę uchwycenia czegoś niepowtarzalnego – ot, jak choćby sezonowa scenografia.

Wróćmy jednak do dysput o fotografii, które przeradzają się niekiedy w zażarte dyskusje, a nawet kłótnie. Dlaczego? Bo przecież każdy autor zdjęcia wie wszystko na temat fotografii, a głównie to, co… mu się podoba. Bo fotografowanie jest teraz modne i dla każdego. I znowu dla jasności – jestem zwolennikiem wolności wygłaszania opinii w dowolnych sprawach, o ile… nie kłócą się one z rzeczywistością i ze zdrowym rozsądkiem, o przepisach prawa nie wspominając.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Fotografia jest jedną z tych dziedzin twórczości, które rządzą się określonymi zasadami i prawami, bardzo mocno ze sobą powiązanymi, co sprawia, że nie ma absolutnie pełnej swobody w jej ocenianiu. Tu nie możemy pozwolić sobie na proste wybory typu “lubię-nie lubię” jak w przypadku szpinaku, kaszki manny, czy kotleta pożarskiego. Oczywiście – w fotografii można coś lubić, a czegoś nie, ale elementarne zasady obowiązują wszystkich: pion, poziom, perspektywa, głębia ostrości, ekspozycja itp. elementy są niezmienne. I nie zależy to od naszej wrażliwości, edukacji, wyrobienia plastycznego czy mody. Takie są kanony (nie – aparaty Canon!) fotografii i nie ma co z nimi walczyć. Zwróćmy uwagę na ciekawostkę – nikt się nie krzywi na ortografię w literaturze i nie uważa jej za staromodne i “nieartystyczne” nawyki. Nikt też nie podważa konieczności nastrojenia instrumentów zanim się cokolwiek zagra, niezależnie od tego, czy jest to muzyka klasyczna, czy disco polo. Przecież muzykant z instrumentem nastrojonym w stylu “bo ja tak uważam i tak lubię” zostałby natychmiast obrzucony zgniłymi pomidorami oraz jajami i niemiłosiernie wygwizdany! A “fotograf” może koślawo, bo tak lubi?

Dlaczego fotografia ma być bardziej cierpliwa i tolerancyjna?! Dlaczego ma się zgadzać na tandetę, ignorancję i szmirę? Bo każdym telefonem można zrobić zdjęcie i wysłać je komuś via internet? Jak dla mnie – niewystarczająca to argumentacja. Nie zmienia to jednak faktu, że fotografia (niestety!) dołączyła do medycyny, edukacji, piłki nożnej, umiejętności jazdy samochodem i kilku innych dziedzin, na których znają się wszyscy Polacy.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Każdy z fotografujących ma swoje ulubione tematy, pory roku, rodzaje oświetlenia, a nawet ulubione obiektywy i materiały fotograficzne – swoje spojrzenie na świat. Bardzo dobrze – inaczej postrzegamy, reagujemy, przeżywamy. Nie zwalnia nas to jednak od szacunku do wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Szacunku do fotografii jako takiej, bo to piękna sztuka.

Tak – lubię fotografię, staram się ją szanować i dlatego robię zdjęcia, rejestruję rzeczywistość, fotografuję, nawet pstrykam, ale nigdy nie “focę”.

No, ale co kto lubi…

WOJCIECH  WALCZUK

Dziennikarz, fotograf, obserwator. Z aparatem od 1966 roku.

 Artykuł pochodzi z miesięcznika FotoGeA.com o fotografowaniu i podróżach
bezpłatnie do pobrania:
https://www.fotogea.com/?page_id=692

To także może ci się spodobać