Fotograf w podróży

TENERYFA – spełnienie dziecięcych marzeń

Sezon wakacyjny w pełni, niektórzy już wrócili z urlopów, inni dopiero je planują i polują na atrakcyjną ofertę Last Minute. Jak co roku największe grono turystów, to rodziny z dziećmi, szukające hotelu z wielkim basenem, tak by dorośli mogli odpocząć na leżaku oraz z atrakcyjnym pakietem animacji, by dzieciaki im w tym nie przeszkadzały.

Jeśli jednak mielibyście ochotę zmienić swoje przyzwyczajenia i spędzić cudowne wakacje z niezliczonymi atrakcjami poza terenem hotelu, to Teneryfa „wyspa wiecznej wiosny” i jej mieszkańcy z radością Wam w tym pomogą.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Teneryfa mimo tego, że położona przy zachodnim wybrzeżu Afryki, należy do Hiszpanii. Mała rzecz a cieszy, gdyż można tam podróżować zabierając ze sobą tylko dowód osobisty. Wyspa, nad którą króluje trzeci największy wulkan na świecie Pico Tel Teide, mimo swojej niedużej powierzchni, zaskakuje bardzo kontrastowym krajobrazem. Pustynne południe, pełne kaktusów, bananowców i palm daktylowych. Północ bardziej tropikalna, z dużą ilością lasów, częstymi opadami deszczu i gęstymi mgłami. I oczywiście sam wulkan i jego najbliższe okolice – wymarłe, pełne zastygłej lawy, z istnie księżycowymi krajobrazami.

Z okien większości hoteli można podziwiać piękno błękitnych fal potężnie uderzających w wulkaniczny brzeg wyspy.

Z okien większości hoteli można podziwiać piękno błękitnych fal potężnie uderzających w wulkaniczny brzeg wyspy.

Wyspa oferuje niesamowitą ilość atrakcji dla rodzin, a najważniejszą i najbardziej znaną (niestety też bardzo obleganą przez turystów) jest największy w Europie aquapark – Siam Park. Położony u stóp wzgórza, naturalnie wykorzystuje właściwości terenu, dzięki czemu wszystkie atrakcje jakimi niewątpliwie są różnego rodzaju zjeżdżalnie dostarczają dorosłym i dzieciom ogromnych emocji. Dla mniejszych dzieci przygotowano specjalną konstrukcję przypominającą zamek, na którą można dowoli wbiegać, wspinać się, by po chwili zjeżdżać na dół kilkoma rodzajami mniejszych zjeżdżalni. Miłośnicy sportów ekstremalnych mają do swojej dyspozycji zjazd rurą pionowo w dół, prosto do basenu pełnego rekinów, a wszyscy szukający spokoju i relaksu mogą bardzo przyjemnie spędzić czas płynąc w ogromnym kole po leniwej rzece. Nie sposób tu się nudzić nawet przez cały dzień.
Kolejnym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić z dzieckiem jest Loro Parque – tropikalny raj ze zwierzętami. Cała masa zabawy!
Położony jest on w północnej części wyspy, dzięki czemu sama jazda samochodem do niego jest już atrakcją. Wąska, bardzo kręta, wspinająca się i opadająca droga sprawia mnóstwo przyjemności zarówno kierowcy, jak i pasażerom, którzy mogą podziwiać cudowne widoki – z jednej strony tropikalny las, z drugiej przepaść i ocean.

Loro Park słynie z pokazów orek, papug, lwów morskich oraz delfinów. Warto tak sobie zaplanować wycieczkę, najlepiej całodniową, by móc zobaczyć każdy z tych unikalnych pokazów. Świetnie wytresowane zwierzęta, niektóre chyba urodzone do ról gwiazd (np. największy lew morski), zaufanie i bliskość ich treserów, bajeczne sztuczki, o tak, te obrazy zostają w pamięci na długo. Poza pokazami bardzo interesującą atrakcją jest wydzielona część parku, w której „na wolności” między zwiedzającymi latają papugi. Są one dosłownie na wyciągnięcie ręki, co chwile przelatując z drzewa na drzewo, czasem tuż obok naszych głów. Mimo, że jesteśmy w samym sercu tropikalnej dżungli, możemy tutaj też spotkać pingwiny. W specjalnym pomieszczeniu stworzono dla nich arktyczną wyspę, z ciągle padającym śniegiem, górami lodowymi, otoczoną lodowatą wodą. Dzieciom spodoba się także akwarium, w którym tuż nad głowami przepływają ogromne rekiny, płaszczki oraz inni mieszkańcy oceanu. Dla bardziej odważnych i spragnionych niesamowitych widoków polecam wycieczkę na wulkan Teide, którą można połączyć z wizytą w wąwozie w okolicy wioski Masca.

Na każdym kroku, pod każdym kamieniem można spotkać liczną gromadę wielu gatunków jaszczurek. Jedna z nich koniecznie chciała wybrać się z nami w dalszą podróż.

Na każdym kroku, pod każdym kamieniem można spotkać liczną gromadę wielu gatunków jaszczurek. Jedna z nich koniecznie chciała wybrać się z nami w dalszą podróż.

Autem dojeżdżamy na parking przy stacji kolejki linowej, tutaj trzeba postać w kolejce (na szczęście nie tak długiej jak na Kasprowy), by po chwili wsiąść do biało-niebieskiego wagoniku i pomknąć prawie na sam szczyt wulkanu. Na tej wysokości jest dosyć zimno, więc warto zabrać ze sobą chociażby bluzę i długie spodnie oraz pełne buty. U podnóża krateru jest wytyczona trasa dla turystów amatorów, bardzo ciekawa ścieżka, pomiędzy bardzo ostrymi kamieniami z zastygłej lawy, miejscami pokryta siarką, z której przy odrobinie szczęścia i dobrej widoczności można zobaczyć całą wyspę.

Istnieje też opcja dla bardziej doświadczonych i przygotowanych w odpowiedni sprzęt do wspinaczki, jest to trasa na krater. Wracając z wulkanicznej wycieczki można pojechać do cudownego wąwozu położonego przy wiosce Masca. Trasa jest ekstremalnie trudna, wjeżdżamy i zjeżdżamy po wąskiej, mieszczącej półtora samochodu drodze, z niezliczoną ilością zakrętów, oddzieleni od przepaści tylko niewysokim murkiem. Widok na wąwóz jest po prostu bajeczny, zbocza porośnięte kaktusami, drzewami, a w oddali ocean i pływające na nim jachty i łodzie. Cudowne miejsce.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Po dniu spędzonym na dużej wysokości warto zrelaksować się w Jungle Park, który jest nieco mniejszym (co nie znaczy że mniej interesującym) kolejnym ogrodem zoologicznym na wyspie. W tym niezwykłym miejscu największą atrakcją, która przyciąga zwiedzających jest show drapieżnych ptaków „Birds of Prey”. Głównymi bohaterami są różne gatunki orłów oraz sępów, które można podziwiać latające tuż nad głowami zgromadzonych widzów.

Ptaki są wprawdzie bardzo dobrze wytresowane, jednak czasami daje o sobie znać ich dzika natura i skuszone widokiem smacznego kąska poza terenem parku, wylatują na polowanie. Samo show jest bardzo efektowne, drapieżnicy popisują się akrobacjami, łapaniem w locie kawałków mięsa, a nawet zaimprowizowaną walką, a wszystko w rytm odpowiednio dobranej muzyki (m. in. motyw z Pulp Fiction). Po obejrzeniu pokazu, można udać się na dalsze zwiedzanie parku. Bardzo ciekawym pomysłem, zwłaszcza dla maluchów jest gigantyczny tor przeszkód, a dla trochę starszych dzieci tor saneczkowy. W Jungle Parku warto też poświęcić kilkanaście minut na pobyt w amfiteatrze, w którym swoje bardzo interesujące i wciągające show mają papugi.

 W gęstych, zielonych gałęziach czają się wielobarwne niespodzianki, które niczym światowej sławy modelki pozują do zdjęć.

W gęstych, zielonych gałęziach czają się wielobarwne niespodzianki, które niczym światowej sławy modelki pozują do zdjęć.

Podczas pobytu na tej tropikalnej wyspie koniecznie trzeba odwiedzić też miejscowość Garrachico słynącą z naturalnych, wykutych w skałach basenów (to dla dorosłych). A naprzeciwko nich jest położona wspaniała lodziarnia gdzie można zjeść m. in. lody o smaku kinder niespodzianki, ferrero rocher czy też rafaello (oczywiście każde dziecko jest tutaj wniebowzięte).

I tak minął tydzień. Wszystkie opisywane miejsca odwiedziłem razem z pięcioletnim synem, który każdy dzień kończył słowami – „było fantastycznie, superancko, cudownie i bajkowo.” A to chyba najlepsze co można usłyszeć od dziecka na wakacjach. Nie było ani chwili na nudę!

Tekst: Daniel Staniszewski

Zdjęcia:
AGNIESZKA MUSZYŃSKA
Daniel Staniszewski
http://www.worldinoureyes.pl

Artykuł pochodzi z bezpłatnego miesięcznika FotoGeA.com (a w nim wiele innych zdjęć!).
Do zaprenumerowania:   http://www.fotogea.com/?page_id=692

To także może ci się spodobać