Browsing Tag

La casa azul

    Fotograf w podróży Polecane

    Kuchnia meksykańska czasów Fridy Kahlo

    La casa azul. Niebieski domek. Z czym to się kojarzy ? Naturalnie z filmem „Frida” i kreacją głównej bohaterki granej przez Salmę Hayek. Pierwowzór postaci filmowej, Frida Kahlo słynęła z talentu malarskiego – była pierwszą autorką z Meksyku, której dzieło zakupił paryski Luwr. Jej intensywnemu życiu towarzyskiemu towarzyszyła kuchnia. 

    Kuchnia meksykańska najczęściej kojarzy się, zupełnie niesłusznie, z jej fastfoodową wersją spopularyzowaną przez Amerykanów, czyli Tex-Mex. Ma to niewiele wspólnego z prawdziwą kuchnią meksykańską. Niby wiele wspólnych składników, tylko ten sposób dobrania i przyrządzenia…

    Barwne życie Fridy Kahlo, poparte relacjami ze spotkań towarzyskich bohemy w Niebieskim Domku sprawiło, że wiele osób zaczęło sobie zadawać pytanie, w jaki sposób żywili się mieszkańcy Meksyku w pierwszej połowie dwudziestego wieku (Frida zmarła w wieku 47 lat w 1954 roku). Odpowiedź na to pytanie może przynieść książka Frida’s Fiestas: Recipes and Reminiscences of Life with Frida Kahlo napisana przez Guadalupe Rivera i Marie-Pierre Colle. Szczególnie pierwsza autorka jest warta przybliżenia, gdyż nosi nieprzypadkowo nazwisko męża Fridy Kahlo – słynnego meksykańskiego muralisty Diego Rivery. Frida była macochą Guadelupe, córki Diego Rivery z pierwszego małżeństwa.
    W 2014 roku ukazał się na łamach The Washington Post wywiad z Guadelupe Rivera Marin, w którym pasierbica Fridy odsłania nieco tajemnicy kuchni słynnej malarki. Zdaniem Guadelupe Frida Kahlo nie lubiła gotować ani umiała gotować. Braki w sztuce kulinarnej nadrabiała aranżacją spotkań towarzyskich (dobór menu, dekorowanie stołów, zabawianie gości). Można byłoby powiedzieć, że w polskiej gastronomii istnieje odpowiednik Fridy Kahlo… W przestronnych wnętrzach udekorowanych bukietami kwiatów rozkoszom podniebienia oddawali się nie tylko ludzie. Znane są opisy, gdzie domownikom w posiłku towarzyszyły papugi, psy czy uwielbiane przez malarkę małpy. Jedna z papug, siedząc na ramieniu Fridy Kahlo, miała ponoć w zwyczaju skrzeczeć: no me pasa la cruda, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: nie mogę dojść do siebie po tym kacu.
    Szukając inspiracji kulinarnych warto wybrać się do Niebieskiego Domku w Coyoacan w stolicy kraju, w którym mieści się obecnie muzeum Fridy Kahlo (museofridakahlo.org.mx). Z pewnością na stole biesiadników nie brakowało jednego z bardziej klasycznych dań kuchni meksykańskiej – tinga de pollo, któremu niespotykany smak nadaje wędzona papryka chipotle.

    Tinga de pollo

    2 piersi z kurczaka bez skóry
    1 cebula
    2-3 dorodne pomidory bez skóry i gniazd nasiennych
    3 ząbki czosnku
    1 łyżka wędzonej papryki chipotle
    oliwa
    kolendra, sól, pieprz
    2 limonki
    1 awokado
    15 dkg sera cotija

    ugotować piersi z kurczaka
    podsmażyć pociętą w piórka cebulę na oliwie
    zmiksować pomidory, czosnek, kolendrę, paprykę chipotle, wycisnąć do masy limonki
    zblendowaną masę dodać do podsmażonej cebuli
    ugotowaną pierś z kurczaka porwać na drobne cząstki i wymieszać z resztą składników
    całość wyłożyć na uprzednio ugotowany ryż lub placki tostadas (ewentualnie kukurydziane tortille) – placki można wysmarować gęstą, kwaśną śmietaną
    przyozdobić pociętą w paski cebulą i awokado, posypać serem cotija (z braku wystarczy dobra feta)