Fotograf w podróży

ROZMOWA: Fotografia nadała sens mojemu życiu

Witaj Akash. W jaki sposób zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Dorastałem w środowisku bardzo odległym od tego czym obecnie się zajmuję. W dzieciństwie i młodości nie miałem kontaktu  z fotografami, ich pracą. Przez długie lata nie miałem nawet w ręku aparatu fotograficznego! Fotografia zupełnie dla mnie nie istniała. Ani w teorii ani w praktyce. Dekadę temu znalazłem stary aparat mojego ojca to była Yasica FX3. Wówczas moje życie zmieniło się o 180 stopni. Moja fascynacja uchwyconymi obrazami była tak wielka, że nie powstrzymywał jej mój brak wiedzy i doświadczenia. Nie wiedziałem, co fotografuję i nie wiedziałem, dlaczego robię zdjęcia. Wszędzie chodziłem z aparatem. Fotografowałem wszystko, co zwróciło moja uwagę. Jedyną rzeczą, której byłem pewien był temat moich zdjęć. Koncentrowałem się na ludziach. I to tych żyjących na marginesie społeczeństwa. Ich twarze, sylwetki oraz warunki w jakich żyją, pobudziły we mnie szczególną fascynację. Stopniowo zaczynałem wtapiać się w ich codzienne życie oraz czerpać z ich doświadczeń. Moja chęć uchwycenia tego wszystkiego na filmie popychała mnie do różnych miejsc i spotkań z ludźmi. Pewnie w innej sytuacji nigdy bym ich nie poznał, jednak teraz kiedy miałem aparat, każde takie spotkanie pozwalało mi na głębsze zrozumienie pojęcia człowieczeństwo.

>> Czyli fotografia zmieniła Twoje życie?
Dziś wiem, że odkrycie fotografii było dla mnie błogosławieństwem. Dała mi ona możliwość wyartykułowania doświadczeń ludzi, których głosu na co dzień się nie słucha. Pokazania ich doświadczeń. Fotografia nadała sens oraz cel mojemu życiu.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

>> Jesteś samoukiem czy studiowałeś fotografię? Jednak czy uważasz, że warto uczyć się fotografii?
Czyjeś zdjęcia są dla Ciebie wzorem?
Wierzę, że studiowanie fotografii jest dziś konieczne przede wszystkim, aby móc pojawić się w branży. Potem – aby w niej przetrwać – najważniejsze są pasja oraz poświęcenie. Studia bardzo mi pomogły, ale najwięcej nauczyłem się z prac innych fotografów, uczyłem się też fotografii obcując z malarstwem, muzyką
i filmami. Jednak aby być dobrym fotografem musisz pracować jak wół i osioł jednocześnie. Aby sportretować społeczność i sposób jej życia po pierwsze trzeba ją dobrze zrozumieć, w przeciwnym wypadku obrazy będą fikcyjne i sztuczne. Bez tego zrozumienia widzowie nie zostaną poruszeni emocjami i obrazami. Najbardziej lubię prace amerykańskiego fotoreportera oraz korespondenta wojennego Jamesa Natchweya, z powodu jego rewolucyjnego i tak osobistego udziału w scenie fotograficznej.

Lasbela, Beludżystan.

Lasbela, Beludżystan.

>> Zatem co jest dla Ciebie obecnie istotą Twojej pracy?
W moim przypadku, moje obrazy są moim głosem, chcę pokazać rzeczy, które powinny być poprawione albo docenione. To co jest najbardziej niesamowite w tej pracy to fakt, że otwiera ona oczy na małe przyjemności. Wspaniałą rzeczą jest spotykać ludzi pogardzanych przez świat, dzielić się z nimi kubkiem herbaty i jednocześnie odkrywać, że są zdolni do uczuć i poświęceń, pomimo że sami są często niekochani.

>> Dlatego w swych zdjęciach skupiasz się na ludziach i ich emocjach?
Skupiam się na ludziach żyjących na obrzeżach społeczeństwa, ponieważ ich twarze, życie oraz warunki życia są dla mnie szczególnie niezwykłe. Bardzo chciałbym kiedyś pojechać do Afryki… ale mam spore problemy z wizami. Gdy coś się dzieje w Indiach albo Pakistanie, nie mogę tam pojechać natychmiast. Potrzeba kilku dni na zdobycie wizy.

>> Mówisz o Afryce, ale dokąd powinien skierować swoje pierwsze kroki młody fotograf?
Koniecznie do Indii. Kraj o ogromnym dziedzictwie i wielkim znaczeniu kulturowym. Do tego różnorodność typów ludzkich. Różnorodność to właśnie najbardziej lubię w Indiach.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

>> W jaki sposób podchodzisz do swoich fotograficznych projektów?
Nie lubię od razu sięgać po aparat. Każdy z moich projektów trwa rok-dwa, ale zaczynam fotografować, gdy czuję że zdobyłem zaufanie ludzi, których życie przedstawiam. Aby sportretować społeczność albo sposób życia po pierwsze musisz ją dobrze zrozumieć, w przeciwnym wypadku obrazy będą fikcyjne oraz sztuczne. Nie zbliżą się nawet do prawdy o tych ludziach. Realizując jeden z projektów, poświęciłem rok na regularne wizyty w małej społeczności transwestytów w Dhaka, zanim zacząłem robić zdjęcia. Lubię wtopić się w środowisko, które przedstawiam. Często odwiedzam ludzi których fotografuję, zapraszam ich do siebie, po to żeby patrzeć na nich bardziej jak na ludzi, niż tylko jako na przedmioty do sfotografowania w ciekawym świetle.

Dhaka, Bangladesz.

Dhaka, Bangladesz.

>> Które ze swoich zdjęć lubisz najbardziej?
Moim ulubionym jest zdjęcie fabryki tekstylnej, gdzie właściciel bije pracujące dziecko, ponieważ wolno szyło t-shirta. Chłopak pracował 10 godzin dziennie za dolara, to było w Dhaka (Bangladesz). Po tym, jak zdobyłem World Press Photo w 2006 roku tym zdjęciem, a potem zostało ono wydrukowane w wielu zagranicznych magazynach, świat zwrócił uwagę na problem pracy młodocianych w Bangladeszu.

>> Czym obecnie fotografujesz?
Mam dwa Canony 5D oraz canonowskie stałki 24 mm, 35 mm i zooma 70-200 mm. Moim ulubionym obiektywem jest właśnie owa canonowska 35. Obok niej używam najczęściej szerokiego obiektywu o ogniskowej 24 mm.

>> Twoja rada dla początkujących?
Jestem pewien, że fotografia to z jednej strony duża odpowiedzialność, a z drugiej ciężka praca. Dlatego musisz być w tym co robisz szczery, pracowity oraz punktualny. Musisz szanować innych ludzi. Jeżeli jesteś szczery oraz otwarty w czasie swojej pracy i poświęcasz jej dużo czasu, to fotografia odpłaci Ci z nawiązką.

>> Dziękuję za rozmowę!
rozmawiał: Marek Waśkiel ◊

AKASH fotograf z Bangladeszu
Fotografię odkrył przypadkiem w 1996 r. i stał się natychmiast jej wielbicielem. Za jej pomocą opisuje losy ludzi osamotnionych w Wielkim Świecie. Laureat wielu prestiżowych konkursów. Jego prace publikowane były w najznakomitszych tytułach prasowych na całym świecie. Cechuje go niezwykłe podejście do swojej pracy. Miesiącami bez aparatu odwiedza miejsce, które chce sfotografować.
http://www.gmb-akash.com

Wywiad pochodzi z drugiego numeru miesięcznika FotoGeA.com
http://www.fotogea.com/?page_id=692

Dziewczynka sprzedająca kwiaty. fot. Akash

Dziewczynka sprzedająca kwiaty. fot. Akash

To także może ci się spodobać

  • Łukasz Cz.
    21 listopada 2010 o 1:07

    chyba chodziło o James’a Nachtwey’a 😉