Fotograf w podróży

Poradnik: Portrety w plenerze cz.1

Jakże często i to zupełnie nieświadomie jesteśmy fotografami portrecistami. Przecież nieustannie fotografujemy naszych bliskich i znajomych. Chociaż w większości nie przykładamy do tych codziennych zdjęć zbyt dużej uwagi. Są robione trochę z przypadku, często z nieciekawym światłem i złym kadrowaniem. Początkującym fotoamatorom zdaje się bowiem, że do wykonania dobrego portretu lub zdjęcia rodzinnego potrzebny jest super sprzęt, drogie lampy i wyszukane studio. Oczywiście tak nie jest! Na dobry początek wystarczy plener (światło słoneczne póki co jest za darmo), jasny obiektyw (nawet manualny) i duży kawał styropianu (a jeżeli chcemy fotografować w domu – dodatkowo kilka arkuszy czarnego kartonu i kalki technicznej). Dodajmy jeszcze uroczą i cierpliwą modelkę (lub modela) i można zaczynać!
Prostym i skutecznym rozwiązaniem jest fotografowanie w naturalnym świetle dziennym – zarówno w domowym studio jak i w plenerze. Jednak musi być to światło rozproszone! Między innymi z tego powodu powinniśmy polubić pochmurne dni. Wówczas światło słoneczne jest dobrze rozproszone przez chmury i nie tworzą się mocne cienie. Jednak nawet wtedy, gdy wydaje się, że go prawie nie ma, światło słoneczne ma jakiś kierunek, kąt padania, raz jest mocniejsze innym razem słabsze. Dlatego fotograf powinien obserwując otoczenie podjąć decyzję, gdzie, jak i kogo będzie fotografował. Musi przecież dobrać porę dnia i miejsce (oraz użyte narzędzia) aby skutecznie uzyskać zamierzony efekt. Jak już wielokrotnie wspominałem zdjęcia powstają na początku w naszej wyobraźni i posiadany warsztat powinien pomóc w osiągnięciu wymarzonego efektu.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Trzeba obserwować z jakiego kierunku pada światło bowiem to w jaki sposób pada na twarz osoby portretowanej będzie decydowało o klimacie zdjęcia oraz wyglądzie osoby portretowanej.  Najogólniej rzecz biorąc podczas fotografowania światło pada na twarz z boku, z góry, z tyłu albo przodu.

Najbardziej naturalne wydaje się dla nas światło górno – boczne. Towarzyszy ono nam nieustannie jako światło słoneczne, odbite światło księżyca, światło latarni ulicznych itp. dlatego jesteśmy przyzwyczajeni do widoku naszych twarzy w takim oświetleniu. Przypomnijcie sobie, kiedy siedząc przy ognisku którego światło skierowane jest na dolne części twarzy nie byliście w stanie szybko rozpoznać rysów nawet dobrych znajomych.
Oświetlenie górno – boczne podkreśla wystające części twarzy: czoło, łuki brwiowe, kości policzkowe, usta, brodę.  Im wyżej będzie słońce tym twarz modela będzie wyglądał na bardziej wysmukłą. Fotografując w takich warunkach uzyskamy wizualne efekt wyszczuplenia.

Światło boczne oświetla tylko jedną część twarzy (połowę). Uwydatnia nos i spłaszcza kości policzkowe. Wizualnie także wyszczupla. Jednak aby dało dobre efekty musi być bardzo miękkie. W przeciwnym razie doprowadzi do nadmiernych i nieładnych kontrastów na twarzy. Jeżeli chcemy uzyskać odpowiednio miękkie światło boczne musimy ustawić osobę portretowaną w pobliżu płaszczyzn pochłaniających światło: ciemna ściana, ciemne drzwi, czarna blenda. Często nawet w pochmurne i mgliste dni dobre rezultaty daje ograniczenie cieni na twarzy poprzez zastosowanie blendy, dyfuzora (dodatkowego rozpraszacza) lub lampy błyskowej.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Światło przednie chociaż niezbyt często obecne w naturze nie jest dobrym rozwiązaniem w fotografowaniu twarzy osób, szczególnie o pełniejszych bardziej zaokrąglonych twarzach. Nadaje im dodatkowy efekt wizualnego pogrubienia. Takie światło nadaje się do fotografowania osób o niezwykle szczupłych twarzach.

Podążanie za niezwykłymi efektami będzie popychało twórczego fotografa obdarzonego wyobraźnią do coraz nowych rozwiązań. Bardzo szybko zauważy się ograniczenia wynikające z  powszechnego zakazu fotografowania  pod światło lub nakazu takiego ustawienia siebie i modela aby słońce padało zza naszego ramienia. Nie oznacza to wcale, że fotografowanie zgodne z kierunkiem padającego światła jest błędne z pewnością trzeba je perfekcyjnie opanować. Jednak poszukując innej drogi będziemy musieli się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Niesie je ze sobą np. zastosowanie w fotografii portretowej światła tylnego.

Światło tylne wymaga doświetlenia twarzy osoby portretowanej jasną płaszczyzną. Nie zawsze wystarczy światło odbite od muru, jasnego przedmiotu lub białej koszuli fotografa. Często wspomoże nas zwykła biała kartka ale częściej pomocna stanie się płaszczyzna odbijająca zwana blendą. Blendą może być duży arkusz białego styropianu. Jednak lepiej kupić specjalną przeznaczoną do fotografii. Są one różnych barw: biała, srebrna, złota i pochłaniająca czarna* (często łączone jako np. 4 w jednym lub 5 w jednym). Wizualnie często zachęca nas użycie blendy złotej lub srebrnej ale należy uważać z ich wykorzystaniem. Mogą dać nieładne przebarwienia na twarzy osoby fotografowanej, kiedy już będziemy oglądali zdjęcie na odbitce lub dobrze skalibrowanym monitorze. Płaszczyzna odbijająca (blenda) służy do skierowania światła padającego zza pleców osoby fotografowanej na jej twarz tak aby ją odpowiedni rozjaśnić oraz zlikwidować niepożądane cienie.

* Blenda srebrna – nie zmienia koloru światła i odbija jego największą ilość wykorzystywana najczęściej w fotografii studyjnej, w plenerze może się okazać nazbyt intensywna.  Blenda biała – odbijająca znacznie mniej światła niż srebrna, ale bardziej uniwersalna do zastosowania w studio i plenerze. Blenda żółta – naśladują kolor światła w słoneczny dzień i wykorzystywane są do portretów w plenerze, jednak nie nadają się zbyt dobrze do wykorzystania w studio ponieważ powodują że fotografowana twarz nabiera zbyt intensywnego żółtego koloru. Blenda czarna – pochłaniająca stosowana przy fotografowaniu przedmiotów odbijających światło (szkło, biżuteria) w celu ograniczenia nieporządnych odblasków.

UWAGA!
Aby się przekonać jak różnorodne efekty dają kierunki oświetlenia oraz jak rejestruje je Twój aparat wykonaj kilka próbnych zdjęć w różnych warunkach i koniecznie porównaj otrzymane odbitki. Zamów odbitki minimum 15 na 21 cm najlepiej na papierze matowym oraz koniecznie poproś o wykonanie odbitek bez korekcji wówczas laboratorium nie dokona zmian upiększających Twoje zdjęcie.  Przekonasz się co wyszło Ci poprawnie a nad czym musisz jeszcze popracować.

Już wkrótce druga część poradnika:
Portret idealny. Kilka porad. Część 2, Jasny, słoneczny dzień.

Marek Waśkiel
http://www.waskiel.pl

To także może ci się spodobać