Fotograf w podróży

MIEJSCE NA PLENER: Fuerteventura

Na 1660 km kwadratowych mieszka niespełna 100 tysięcy osób. Słońca, piasku i wody nie brakuje. Wyspa w najdłuższym miejscu ma 100 km i 31 km szerokości. Nieskończenie długie, białe, piaszczyste plaże sprawiają, że urlop jest zawsze udany. To właśnie Fuerteventura, druga pod względem wielkości z Wysp Kanaryjskich, która jest najmniej zaludnioną wyspą archipelagu i to na niej można znaleźć mnóstwo dziewiczych zakątków. Jest idealnym miejscem dla romantyków lubiących podziwiać wschody i zachody słońca z ukochaną osobą.

Ze względu na silny wiatr i wysokie fale panują tu idealne warunki do uprawiania windsurfingu i kitesurfingu. Wyspa dzięki piaskowi nawiewanemu z nad Sahary szczyci się najpiękniejszymi plażami na całych Wyspach Kanaryjskich. Fuerteventura to również wszędobylski aloes, który jest powszechnie używany do produkcji kosmetyków.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Wyspę najłatwiej i najprzyjemniej zwiedza się wypożyczonym autem. Drogi są dobrze utrzymane i niezbyt kręte. Już po przejechaniu kilku kilometrów od centrów turystycznych rozpoczyna się inna, dzika Fuerteventura. Na wyspie nie ma żadnych znanych pomników kultury, muzeów, czy galerii. Fuerteventura zachwyca przede wszystkim swoimi surowymi krajobrazami pośród których można dojrzeć kozę skubiącą kępki wypłowiałych traw i od czasu do czasu „nisko przelatujące” dzikie króliki. Na wyspie na jednego mieszkańca przypada jedna koza, ale tak samo kozy, jak i ludzi spotykamy bardzo rzadko. Natomiast wiewiórek ziemnych jest mnóstwo. Wystarczy zaszeleścić orzeszkami i pojawia się stadko, stających na tylnych łapkach i wdzięcznie proszących o przysmak. Jeśli się spokojnie przysiądzie z orzeszkami w ręku to chodzą po człowieku nie zważając na nic, czekając na swoją kolejkę, a czasami karcąc jedna drugą. Zabawa pierwsza klasa.

Playas de Corralejo z kolorowymi latawcami kitesurfingowców.

Playas de Corralejo z kolorowymi latawcami kitesurfingowców.

Corralejo, które było naszą bazą noclegową jest jednym z głównych kurortów na wyspie. Położone na północy, słynie ze starego portu, pysznych rybnych dań oraz wielu dyskotek i barów. Z Corralejo odpływają promy na leżącą tuż obok Lanzarote. Nieopodal znajduje się Playa Grande – wielkie rozległe wydmy ciągnące się nawet 7 km w głąb i 15 km wzdłuż wybrzeża o niesamowitym, księżycowym krajobrazie.

Zwiedzanie zaczęliśmy wzdłuż zachodniego wybrzeża od górskiej drogi łączącej Betancurię z nadmorską osadą La Pared i podziwialiśmy niezwykle krajobrazy z licznych miradorów. Najważniejszym zabytkiem Betancurii jest Iglesia de Santa Maria, założona przez Jeana de Béthencourta. Dzisiaj miasto zamieszkiwane jest przez około 600 mieszkańców. Białe domy otoczone rosłymi palmami, pomiędzy którymi znajdują się zadbane poletka warzywne i ogrody sprawiają, że miasto wygląda jak oaza spokoju i ciszy.

Nieodłącznym elementem krajobrazu Fuerteventury są wiatraki. Podczas zwiedzania wyspy spotykamy je na każdym kroku i zorientowaliśmy się, że jest ich kilka rodzajów. Molino – wiatraki rodzaju męskiego, duże masywne w kształcie stożka z bielonymi ścianami, należą do najstarszych i budowane tu były już w XVII wieku. Znacznie później, dopiero w XIX wieku pojawiły się mniejsze, innej konstrukcji wiatraki typu żeńskiego – molina.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Jadąc się w kierunku Pajary, wkrótce dotarliśmy do Vega del Rio Palma. W zależności od opadów można tu zastać ogromny potok z wodospadami obrośnięty wysokimi palmami z zieloną trawą lub malutki wyschnięty strumyczek pośród wysokich gór. My zatrzymaliśmy się w tej miejscowości zaintrygowani ilością zaparkowanych samochodów i genialnie zorganizowanym objazdem. Objazd prowadził do wyschniętego koryta, gdzie wymalowane były pasy jak na jezdni, wyznaczone miejsca parkingowe, nawet rondo było wymalowane przy wjeździe na pseudo parking zorganizowany na polanie. Na polanie również zaznaczone były miejsca parkingowe. Niewiarygodne. W Vega de Río Palma, najbardziej malowniczej wiosce na wyspie, gdzie brązowe i białe domy na tle wulkanicznych stożków tworzą niezapomnianą atmosferę właśnie obchodzono jedno z najważniejszych świąt na wyspie – Romeria (pielgrzymka) do sanktuarium patronki wyspy Virgen de la Pena. Barwna procesja właśnie wchodziła do wioski. Szły tłumy mieszkańców Fuerteventury oraz pozostałych wysp archipelagu, niosących dary, śpiewających i tańczących, ubranych w tradycyjne stroje.

Punta Pesebre. Niedostępne, klifowe wybrzeże na półwyspie Jandia.

Punta Pesebre. Niedostępne, klifowe wybrzeże na półwyspie Jandia.

Na małym placu przed kościołem zatrzymywali się, aby oddać pokłon przed figurą Matki Boskiej. Wydawało się, jakby czas się zatrzymał, jakbyśmy powrócili do dawnych czasów. Po zakończeniu części religijnej fiesta trwała do białego rana, a zabawie nie było końca…

Drugim równie znanym kurortem na wyspie jest Morro Jable położone na półwyspie Jandia. Większość tego obszaru jest chroniona i posiada status „Parque Natural Jandia”. Plaże w Morro Jable są niezwykle piękne i przyjazne dla ludzi lubiących mocne fale i spacery brzegiem oceanu. Na południe od Morro Jable wije się gruntowa droga, która prowadzi do samotnej latarni morskiej. Jest to najbardziej wysunięte na zachód miejsce na wyspie. Wielu turystów przyjeżdża tu podziwiać zachód słońca, a romantycznej atmosferze sprzyjają ułożone na skałach serca z kamyków.

Playa Cofete jest dziką plażą na półwyspie Jandia, do której można dojechać gruntową drogą. Nie spotyka się tu wielu turystów, gdyż dojazd jest utrudniony. Widok jest za to oszałamiający. Ciężko w kilku zdaniach opisać to miejsce – po prostu raj z kilometrami białego piasku obmywanego przez turkusową wodę Atlantyku…

Tekst i zdjęcia
Agnieszka Sowińska

Artykuł pochodzi z miesięcznika FotoGeA.com
bezpłatnie do pobrania:
http://www.fotogea.com/?page_id=692

To także może ci się spodobać