Łowca błyskawic

W tym roku już kilka razy ściągałem się z burzami, chcąc zarejestrować efektowne błyskawice. Oczywiście z bardzo różnymi efektami. Jednak każdy wyjazd dostarczał mi nowych doświadczeń. Już wiem np., że nie mogę gonić burzy, ale muszę na nią czekać i potem przed nią uciekać i co najważniejsze każda z burz chodzi własnymi ścieżkami, zaś każdy piorun trafia w to miejsce, które uważa dla siebie za właściwe. Żywioł nie stosuje się do potocznych zasad opisywanych przez człowieka. Zawsze są jakieś odstępstwa od opisywanych ogólnych norm tych zjawisk.


Piorun nie uderza wyłącznie w miejsca najwyższe i samotne – tak przecież powszechnie się sądzi! Widziałem jak trafiają w zbocza gór, w ich doliny i płaskie jak stół pola pomimo stojących na nich drzew i słupów. Dlatego wolę takie sesje realizować w absolutnej samotności. Najważniejsze jest bowiem bezpieczeństwo! Ważniejsze niż najpiękniejszy kadr. Paradoksalny jest fakt, że co roku ginie więcej fotografów krajobrazu niż tych, którzy fotografują wojny i inne konflikty! Zupełnie niedawno zginęli pochłonięci przez żywioł 3 najsławniejsi amerykańscy łowcy tornad, a kilku innych zostało solidnie pokiereszowanych. Dlatego trzeba działać z wielką rozwagą, aby nie wystawiać się na niebezpieczeństwo. W ostateczności warto pamiętać, że dobrym schronieniem przed piorunami jest wnętrze auta z zamkniętymi oknami. Raczej nie powinno się dotykać wówczas jego metalowych części.

Jak zrobić zdjęcie błyskawicy?
Z technicznego punktu widzenia fotografowanie tego zjawiska jest stosunkowo proste. Trzeba, zaufać szczęściu kierując obiektyw ku błyskawicom i wykorzystać długie czasu otwarcia migawki. Długie czasy uzyska się ustawiając niską czułość ISO np. 100, oraz domykając przysłonę np. do f/16. Jeżeli nadal jest nazbyt jasno warto wykorzystać filtr ND, jednak nie o dużej gęstości! Najbardziej odpowiedni będzie taki do ok. 5 EV. Aparat podczas sesji musi stać na statywie. Zdecydowanie największe szanse na uchwycenie pięknych i licznych błyskawic uzyskuje się fotografując z czasem ok 20-30 s. Wykonuje się kolejne serie zdjęć mając nadzieję, że błyskawice pojawią się w odpowiedniej chwili i miejscu. Nie ma szans na uchwycenie błyskawicy, kiedy naciska się spust migawki w momencie jej zobaczenia.

waskiel_burza_adriatyk

Burza nad Adriatykiem. fot. Marek Waśkiel

Na tę burzę czekałem na brzegu morza obserwując nadciągającą chmurę szelfową, która jest zwiastunką nadchodzącego frontu atmosferycznego. Bardzo szybko zrobiło się ciemno. Wybrałem obiektyw o ogniskowej 24-70 mm ustawiając go na 24 mm. Dobrałem przesłonę f/11 tak, aby przy ISO 800 uzyskać czas ekspozycji 30 s. Aparat przymocowany do statywu pracował w trybie zdjęć z interwałem. Niestety największa liczba błyskawic (około 15) powiła się w dwu sekundowej chwili ustawionej jakointerwał… tutaj jest ich 10. Mój tegoroczny rekord! Do domu stojącego około 100 m za moimi plecami, umknąłem w momencie, kiedy zaczął padać intensywny deszcz zalewając mnie i aparat, a wiatr zaczął przesuwać mój dosyć ciężki przecież statyw. Resztę burzy obserwowałem z nosem przyklejonym do okiennej szyby.

burza_waskiel_podlasie

Burza nad Podlasiem. fot. Marek Waśkiel

Oczywiście istnieją urządzenia wspomagające fotografów w chwytaniu błyskawic jednak ja ich nie stosuję. Pozostaję ciągle fotografem krajobrazu i chciałbym uzyskiwać kadry, w których zjawiska atmosferyczne będą pięknym uzupełnieniem pejzażu. Już wiem, że potrzeba ku temu mnóstwo cierpliwości. Cóż będę nadal czekał i próbował!

Marek Waśkiel

MAREK WAŚKIEL BLOG O FOTOGRAFII

 

Author: Redakcja

Share This Post On