FOTOWYPRAWA: Egipt – kawa czy herbata?

Od nadmorskiej szosy do Fustat Wadi El Gemal prowadzi sześciokilometrowy dukt. Jestem około 45 km na południe od nadmorskiego Marsa Allam. W szerokiej dolinie odgrodzonej od pozostałych części pustyni wysokimi wzgórzami w początkach października. po raz drugi odbywał się festiwal „Characters of Egypt”. Była to trzydniowa impreza poświęcona prezentacjom kultury plemion zamieszkujących różne części Egiptu. Tym razem przybyło tutaj  21 plemion z m.in. Siwy i Farafry z Pustyni Zachodniej, Północnej i Południowej Synaju, Nubii, oraz Wschodniej i Południowej Pustyni rozciągających się od Marsa Állam do Alba Mountain. Ich namioty wypełniają zakątki doliny. Dzięki tabliczkom przy obozowiskach z łatwością  można dowiedzieć się z jakiej części kraju pochodzą mieszkający tu ludzie. Nie tracąc czasu rozpoczynam wielogodzinną wędrówkę poród namiotów.

Na powitanie kawa czy herbata?
Ognisko płonie w żeliwnej miednicy. Nad nim w niewielkim metalowym dzbanuszku prażone są ziarna ka-wy. Chłopak odpowiedzialny za ich  opalenie ma może 7 może 8 lat. Traktuje swoje zadanie bardzo poważ-nie. Potrząsa i grzechocze ziarnami, co chwila zaglądając czy aby nie spaliły się już na czarne węgle. Wresz-cie uznaje, że są wystarczająco dobre by je rozgnieść wraz z imibirem w mosiężnym moździerzu a potem zalać wrzątkiem z czajnika w filiżaneczkach wielkości naparstków. Dobra jest ta kawa ale myślę o nieco większym naczyniu. Niestety – osoby spragnione mocno się zawiodą. W krajach arabskich czy to kawę czy herbatę podaje się w niewielkich filiżankach lub szklaneczkach. Jednak nikt nie ma wątpliwości co do ich aromatu i mocy. I to nimi trzeba się delektować.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Egipt - muzyka z najprostszych instrumentów

Egipt – muzyka z najprostszych instrumentów

Piłka nożna ważniejsza od wyścigu
Powszechnie uważa się, że ulubionym sportem Arabów są wyścigi wielbłądów. Jednak ostatnio wyścigi sporo straciły na rzecz piłki nożnej. Po sukcesach reprezentacji Egiptu w rozgrywkach drużyn Afrykańskich piłkarze stali się bohaterami narodowymi. Wzrosła też ranga piłki klubowej. Twarze egipskich i europejskich futbolistów pojawiają się nieustannie w programach telewizyjnych oraz na  ulicach egipskich miast w rekla-mach wielu produktów i usług. Jeźdźcy dosiadający wielbłądy nie mają co liczyć na taką popularność. Tu całą sławę oraz pieniądze zgarnia zwierzę i jego właściciel. Tracącym na popularności wyścigom wielbłądów ma pomóc specjalny kanał telewizyjny zajmujący się relacjonowaniem na żywo tych zawodów oraz ustalenie i uporządkowanie zasad ich przygotowania. Dopiero niedawno powstały specjalne przepisy sportowe, ustalają-ce zarówno techniczne aspekty zmagań jak i dzielące wyścigi na kategorie w zależności od dystansu, płci i wieku zwierząt.  Zaczęto także wykonywać testy antydopingowe wielbłądów biorących udział w zawodach, co było skutkiem znacznego podwyższenia wysokość nagród w wyścigach. Sport stał się dochodowym interesem a więc wiele osób starało się pomóc szczęściu. Pomimo tego, że powszechnie jest znana wytrzymałość wielbłądów na festiwalowy wyścig nie przybyły wędrując w karawanach przez rozległe pustynie. Przywieziono je tu specjalnymi przyczepami.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Znawcy twierdzą, że w wyścigu będą liczyć się tylko te z Synaju. Inne nie mają najmniejszych szans. Całą trasę wyścigu widać z okolicznych wzgórz. Liczy około 3 km. Wielbłądy dosiadane są przez chłopaków liczących najwyżej po kilkanaście lat. Przewidywania fachowców szybko się sprawdziły. Na czele grupy liczącej kilkadziesiąt zwierząt truchtały wielbłądy z Synaju. Szybko i bez wysiłku oddalały się od pozostałych. To one zajęły 1, 2 i 3 miejsce. Właściciel zwycięskiego otrzymał 10 tys. egipskich funtów i z dumą udzielał wywiadów. Mały jeździec zadowolił się szklaneczką herbaty a potem z kolegami poszedł pokopać futbolówkę.

Egipt - sztuka wymaga samotności i skupienia

Egipt – sztuka wymaga samotności i skupienia

Śpiewy, taniec i robótki ręczne
Większość życia podczas festiwalu toczy się pod wielkimi namiotami. Koniec października na pustyni nie jest wolny od słońca i wysokich temperatur.  Festiwalowe namioty są wielkie i białe. Dają wszystkim zbawczy cień i są miejscami różnych prezentacji.   Te rozstawione w obozowiskach są tradycyjnie wykonane z wielbłądziej wełny. W festiwalowych można oglądać wyroby rękodzieła arabskiego: od broni po zabawki i biżuterię. W kolejnym  prezentowane są tradycyjne stroje oraz dywany i kobierce powstające m.in. z wielbłądziej wełny. Tu pod czujnym okiem mistrza można nauczyć się sposobów ich wytwarzania.   Jest też namiot – muzeum wielbłądów, namiot poetów (docenią to raczej osoby znające język arabski) oraz namioty gdzie przeprowadza się prezentacje medycyny naturalnej i pustynnej nawigacji. Doświadczeni przewodnicy opowiadają o samochodowych wyprawach przez pustynię a fotografowie z Kairu pokazują zdjęcia wykonane podczas podróży po Egipcie.
Wszystko odbywa się w rytmach muzyki dobiegającej z każdego zakątka doliny. Proste instrumenty i rytmy są  naturalne oraz żywiołowe.  Pobudzające do wspólnego śpiewu i tańca. Nad głowami mamy niebo z milionem gwiazd i nie wiadomo nawet kiedy zaczął się kolejny dzień.

Egipt - przygotowania do posiłku

Egipt – przygotowania do posiłku


Kulinarne przygody

Czas na późne śniadanie. Co chwila dobiega jakieś zaproszenie od nowych arabskich znajomych aby wpaść do nich na coś pożywnego. Próbuję różności oto weika, madida (deser na bazie mąki, mleka i kiełków fasoli) i magly (mieszanka puree z dodatkiem kardamonu i tamaryndowca).  Oczywiście obowiązkowo herbata i mała kawa z imbirem.
Ahmed wolno kopie dołek prze namiotem.  Musi się tam zmieścić ognisko i spory gar bez dna. Niby tuż po śniadaniu ale to najlepsza pora na przygotowanie najważniejszego posiłku dnia. Koza – główny i świeży pro-dukt stoi już przywiązana do obozowego palika.  Krojone są warzywa, znoszone drewno. Koza została zabita nożem, oprawiona i pokrojona na kawałki. Oglądam sposób pieczenia mięsa, który jest prosty i podobno niezawodny. W wykopanym dole rozpala się duże ognisko.  Potem, gdy utworzy się już gruba warstwa żaru, kładzie się nań mięso i przykrywa garnkiem bez dna. Garnek zasypuje się piaskiem i na nim rozpala się kolejne ognisko. Kozia wątróbka wędruje zaś prosto do żaru.  Obiad gotowy. Ahmed zaprasza abym potem wpadł jeszcze na zupę z koziej głowy.

Egipt - i zawsze warto spojrzeć ku piramidom

Egipt – i zawsze warto spojrzeć ku piramidom

Marek Waśkiel

 

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Author: Redakcja

Share This Post On