Fotograf w podróży

CHORWACJA – udane lato

Panorama na stary Dubrownik jest jedną z fotograficznych wizytówek Chorwacji.

Przez uliczki starego miasta w Dubrowniku latem przewalają się tłumy turystów. Z łatwością możesz spotkać tutaj swoich znajomych, ponieważ każdy kto za cel podróży obrał chorwackie wybrzeże Adriatyku stara się odwiedzić to miasto. A Polaków w Chorwacji wypoczywa coraz więcej. Wszystko za przyczyną dobrego dojazdu, konkurencyjnych cen i dobrej jakości usług oraz (a może przede wszystkim) niezawodnej słonecznej pogody.

Jednak Dubrownik odwiedzają nie tylko nasi rodacy. Bardzo dużo tutaj Rosjan i ostatnio Włochów. Rosjanie wpadają na jednodniowe wycieczki z pobliskiej Czarnogóry (złośliwie nazywanej przez część Chorwatów kolejna rosyjską republiką – nie bez przyczyny bo rząd Czarnogóry wspierał rosyjskie inwestycje w tym kraju), Włosi na trochę dłużej ponieważ spodobał im się kraj, gdzie jest równie ciepło jak u nich a nadal znacznie taniej.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

 

Dubrownik przypomina mi nieco teatralne dekoracje, które wzniesiono specjalnie dla turystów. Niby ładnie ale jakoś sztucznie, brak tu naturalności – niezbyt odległego Kotoru czy Perastu w Czarnogórze. Przyglądam się ludziom wędrującym trasą wokół miejskich murów. Gdzieś się śpieszą – może dlatego, że Dubrownik wypada „zaliczyć” ale latem i tak ważniejsza jest plaża i ciepłe morze. Kilkugodzinny pobyt w rozgrzanych słońcem murach miasta to dla wielu osób maksimum tego, co potrafią znieść. Niby oglądają zabytki miasta ale co chwila słychać: wracajmy na plażę!

Panorama na stary Dubrownik jest jedną z fotograficznych wizytówek Chorwacji.

Panorama na stary Dubrownik jest jedną z fotograficznych wizytówek Chorwacji.

Trogir w pobliżu Splitu już tak nie przytłacza swoimi rozmiarami i turystycznym chaosem. To niewielkie miasteczko staje się coraz bardziej popularne – jako miejsce… wieczornych spacerów. Bowiem w okolicy (szczególnie na wyspie Ciovo) powstało mnóstwo pensjonatów przyjmujących wielu turystów. Z reguły dotarcie do Starego Miasta zajmuje im kilkanaście minut jazdy, bądź pieszej wędrówki. Także wieczorem do przystani przybijają jachty, wśród nich luksusowe jednostki podziwiane przez turystów spacerujących bulwarem.

Czas na ponton!
Przy dosyć dobrze rozwiniętej chorwackiej informacji turystycznej (dość powiedzieć, że każdy wjeżdżający autem do Chorwacji w sezonie turystycznym otrzymuje już na granicy pakiet materiałów informacyjnych i to w jego ojczystym języku) można odszukać jeszcze kilka mniej popularnych atrakcji. Nie zawsze obecnych w przewodnikach. Jedną z nich jest rafting rzeką Cetiną w okolicach miasta Omis. To kilkugodzinna przygoda dostępna dla nawet debiutujących raftingowców. W czasie kilkugodzinnego spływu pokonuje się m.in. progi skalne i odwiedza jaskinie leżące wzdłuż trasy spływu. Bardzo widowiskowy szlak. Nie jest to trasa skomplikowana ale mi trafił się „kapitan” pontonu, który zlekceważył swoje obowiązki i nie obyło się bez odrapać, kilku wybitych palców oraz… wypadnięciu naszego dowódcy z pontonu na jednym ze skalnych progów. Bowiem wszystko odbywało się zgodnie ze starą zasadą, która i nam Polakom nie jest obca – jakoś to będzie i może będzie dobrze.

WARTO PRZECZYTAĆ: CHORWACJA POD ŻAGLAMI

Nurkowanie
Do plaży w Zivogosce podpływa wiosłowa łódź. Z niej sprzedawane są owoce, warzywa i lody. Przypływa tutaj dwa razy dziennie. Zupełnie rozsądnie i tak większość wczasowiczów siedzi od rana do wieczora w wodzie. Już wiem, że tam nieco dalej za skalnym klifem opalają się i kąpią naturyści ale tutaj w tej części wszystko także część skałek jest dla „tekstylnych”. Z wody wystaje kilka kolorowych rurek. Dla wielu osób pobyt w Chorwacji jest początkiem przygody z nurkowaniem i obserwacją życia pod wodą. Maska, rurka kilka minut na naukę oddychania pod wodą i można zaczynać. Warto tylko pamiętać… o plecach, bowiem wiele osób zafascynowanych podwodnym światem zapomina, że nieustannie się opala i naraża na słoneczne oparzenia. Zivogosce jest malutką miejscowością przytuloną do skał na Makarskiej Rivierze. Jednak w latach siedemdziesiątych powstał tu duży hotel i to do niego przybywa wielu gości. Całe szczęście, że w krajobrazie adriatyckiego wybrzeża Dalmacji dominują małe budynki i niewiele jest takich wielkich obiektów jak hotel Nimfa. Jednak to tylko one pracują cały rok.

Lazurowa i czysta woda oraz niezawodna pogoda czynią z adriatyckiego wybrzeża doskonałe miejsce urlopowego wypoczynku dla całych rodzin.

Lazurowa i czysta woda oraz niezawodna pogoda czynią z adriatyckiego wybrzeża doskonałe miejsce urlopowego wypoczynku dla całych rodzin.

Ciekawe miejsca
Kilka razy odwiedzałem adriatyckie wybrzeże Chorwacji przed sezonem. W maju nie ma co liczyć na to, że cokolwiek jest otwarte: od pensjonatów po sklepy i restauracje, nie działa komunikacja i sieć informacji turystycznej. Turystyka w Chorwacji jest niczym niedźwiedź usypia na kilka miesięcy by obudzić się w sezonie czyli od czerwca do września. Chociaż jest kilka miejsc, które poza sezonem są piękniejsze i bardziej ciche. Do nich należą jeziora Plitvickie. Chcąc liczyć na spokojne ich zwiedzanie w sezonie trzeba być tu wcześnie rano lub dotrzeć poza czasem letnich wakacji. Miejsce jest ze wszech miar warte odwiedzenia. Kilkugodzinny spacer kładkami wśród wodospadów, zieleni lasów w czasie którego można obserwować ryby pływające tuż przy powierzchni wody (cóż oczekują na dokarmienie przez turystów) pozostawia piękne wspomnienia. Jednak tylko wtedy kiedy nie trzeba przepychać się wśród tłumu na owych kładkach lub nazbyt długo czekać w kolejce na statek. Park Narodowy Krka chociaż interesujący nie jest już tak atrakcyjny.

Kładki w Parku Narodowym Jezior Plitvickich

Kładki w Parku Narodowym Jezior Plitvickich

Ku wyspom
Wyspę Pag ze stałym lądem łączy most. Nagie wypalone słońcem skały są tutaj dominującym elementem krajobrazu. Jednak dostępność komunikacyjna sprawiła, że na tej wydawałoby się skalnej pustyni zaczęła kwitnąć turystyka. Jest tu oczywiście miejscowy kurort Novalja z mnóstwem nowych pensjonatów i dwiema wspaniałymi plażami ale w rozlicznych zatoczkach pozostały małe i ciche wioski rybackie, w których zmiany nie zachodzą tak szybko. Są to idealne miejsca dla łaknących wypoczynku w ciszy i z dala od huku popularnych miejscowości.


Kliknij i dołącz do naszych Przyjaciół na Facebooku

Najważniejsze miasto wyspy a jakże nazywające się – Pag zachowało swoją uroczą prowincjonalną starówkę i nawet w szczycie sezonu nie odczuwa się tutaj nadmiernego pędu. Aha! Tutejsze „Muzeum paškoj čipki” nie jest o tym, czym się zdaje czytającym jego reklamę Polakom to muzeum koronek!

Tekst i zdjęcia: Marek WAŚKIEL

http://www.waskiel.pl

To także może ci się spodobać