Fotograf w podróży

BERLIN- nie tylko Brama Brandenburska

Stolica Niemiec oddalona jest od zachodniej granicy naszego kraju o niecałą godzinę jazdy samochodem. Nie dziwi już więc fakt, że Polacy wybierają Berlin na cel weekendowych wyjazdów, a mieszkańcy Szczecina, Legnicy czy Wrocławia chętnie czynią wręcz jednodniowe wypady do tego miasta. Do stolicy Niemiec przyciąga nas nie tylko bliska odległość, ale też liczne koncerty, wspaniałe muzea, luksusowe sklepy w centrum miasta, czy wreszcie Tegel i Schoenefeld – berlińskie lotniska z doskonałymi połączeniami. Należy się spodziewać, że gdy w połowie przyszłego roku zostanie otwarte nowe lotnisko o mocno rozszerzonej ofercie połączeń lotniczych, istotnie zwiększy się liczba Polaków odwiedzających stolicę Niemiec.

W naszej szerokości geo-politycznej, rzadko które miasto budzi tyle skojarzeń i emocji co Berlin. Dawna stolica militarnego mocarstwa – Prus. Tu odbyła się, pod dyktando nazistów, w 1936 roku olimpiada. To właśnie upadek Berlina przypieczętował los III Rzeszy i zakończył działania wojenne w Europie. Po wojnie Berlin, jak żadne miasto na świecie, był odzwierciedleniem Zimnej Wojny i napiętych stosunków pomiędzy Wschodem a Zachodem. Zarządzany przez cztery zwycięskie mocarstwa: Francję, Wielką Brytanię, USA oraz ZSRR, Berlin przeżywał burzliwe dzieje. Tutaj toczyły się intensywne wojny szpiegowskie. Po blokadzie miasta przez ZSRR w 1948 roku, zachodnie państwa by ratować Berlin stworzyły największy w historii most powietrzny, który przez 9 miesięcy zaopatrywał wielomilionowe miasto w żywność, opał, lekarstwa oraz wszelkie inne materiały niezbędne do życia.

Symbol podzielonego miasta – ujmującą rzeźbę postawiono na Tauentzienstrasse w Berlinie Zachodnim z okazji obchodów 750-lecia założenia miasta w roku 1987.

Symbol podzielonego miasta – ujmującą rzeźbę postawiono na Tauentzienstrasse w Berlinie Zachodnim z okazji obchodów 750-lecia założenia miasta w roku 1987.

Dziś przypomina o tym na Platz der Luftbrücke pomnik ku pamięci lotników, którzy zginęli w czasie tejże niezwykłej akcji. Kilkanaście lat później, w 1961 roku, Berlin znów staje się ostrym punktem zapalnym pomiędzy blokiem wschodnim a zachodnim: władze NRD rozpoczynają budowę muru, który odcina ostatecznie część wschodnią Niemiec od części zachodniej na kolejne 28 lat. Jego upadek w listopadzie 1989 roku stał się symbolem nieodwracalności zmian w Europie Wschodniej (w percepcji ludzi Zachodu fakt ten przyćmił niestety nawet historyczne znaczenie polskiej Solidarności). Upadek Muru przypieczętował los Ericha Honeckera i jego rządzącej ekipy. Droga do zjednoczenia Niemiec stała otworem. 2 lata później stolicę Niemiec przeniesiono z Bonn do Berlina.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Gdzie zacząć wypad fotograficzny po Berlinie? Pytanie trudne bo to mocno zależy od tego co chcielibyśmy sfotografować. Berlin ma niejedno oblicze i jego dzielnice różnią się między sobą dość znacznie. Dla nas fotografów najważniejszy jest fakt, że w stolicy Niemiec mamy olbrzymią ilość motywów i tematów. Jeśli mamy do dyspozycji tylko jeden dzień, a nie znamy tego miasta zbyt dobrze, to chyba warto skoncentrować się na centrum miasta, w okolicach Bramy Brandenburskiej.
Miłośników współczesnych budowli ze szkła, strzelistych wieżowców, powyginanych linii ucieszy fakt, że właśnie w okolicy Bramy znajduje się ultranowoczesna dzielnica rządowa. Pomiędzy budynkami są liczne fontanny i tereny zielone, a niedaleko znajduje się pięciopoziomowy Dworzec Główny (Haupfbahnhof). Perony kolejowe znajdują się na najniższym, ale także na najwyższym piętrze. Jego otwarcie przypadło na maj 2006 roku – zaledwie kilka tygodni przed mistrzostwami świata w piłce nożnej. Nieopodal Bramy Brandenburskiej, na obszarze, który w czasach Zimnej Wojny był ziemią niczyją powstał Plac Poczdamski (Potsdamer Platz) – jak łatwo się domyśleć obecnie są tu wyłącznie budynki nie starsze niż kilkanaście lat, prawdziwą ozdobą jest stacja metra zbudowana z niesamowitym rozmachem oraz Sony Center pokryte interesującym dachem w kształcie skrzydeł. Dach przykrywa obszerny dziedziniec wypełniony stolikami licznych kawiarenek zgrupowanych wokół centralnie usytuowanej fontanny.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Pomiędzy Potsdamer Platz a Bramą Brandenburską znajduje się Pomnik Pomordowanych Żydów otwarty w 60-tą rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. Niezwykły to pomnik. Zajmuje bowiem powierzchnię blisko 20 tysięcy metrów kwadratowych i nie ma żadnego symbolu. 2711 betonowych kolumn o różnej wysokości, które tworzą labirynt. Zagłębiając się w wąskie przejścia pomiędzy kolumnami przenosimy się w inny świat. Świat osamotnienia, poczucia przytłaczającej wielkości kolumn. Nastrój pogłębia zimny odcień otaczającego betonu.

Kościół Pamięci Cesarz Wilhelma.

Kościół Pamięci Cesarz Wilhelma.

Kolejne zderzenie z historią to znajdująca się opodal, dosłownie 200 metrów dalej, Brama Brandenburska. To tutaj powstało jedno z najsłynniejszych zdjęć II Wojny Światowej. 2 maja 1945 roku 25-letni sierżant Armii Czerwonej Meliton Varlamovich Kantaria (1920-1993) pozuje na szczycie zbombardowanej Bramy wymachując flagą ZSRR. Kantaria nie powiesił w tym miejscu flagi, a jedynie stojąc na kolumnie przytrzymywany przez dwóch innych żołnierzy, poruszał flagą pod komando radzieckiej ekipy filmowej oraz fotografów. Zdjęcie obiegło cały świat, a Kantaria rok później doczekał się tytułu Bohatera Związku Radzieckiego. Dziś
w tym miejscu tysiące turystów fotografuje siebie na tle Bramy od dołu, na szczyt Bramy nie ma bowiem wstępu. I owszem, to bardzo malowniczy i „fotoge-
niczny” obiekt zwłaszcza skąpany w popołudniowym słońcu, które wpadając ukośnie pomiędzy kolumny wyczarowuje dla nas grę światła i cieni. Brama Brandenburska jest przepięknie oświetlona różnokolorowym światłem w czasie licznych okazji państwowych, czy publicznych, jak choćby w czasie Sylwestra. 31 grudnia każdego roku gromadzą się wokół Bramy niezliczone rzesze ludzi – prasa rokrocznie donosi o ponad milionie uczestników sylwestra pod gołym niebem.Tylko kilkaset kroków dalej, pomiędzy Bramą Brandenburską a Reichstagiem kolejne miejsce zadumy. Rząd krzyży. Wokół krzyży mnóstwo kwiatów i zniczy.
Aha, dziś jest 13 sierpnia – dokładnie 50-ta rocznica rozpoczęcia budowy Muru przez wschodnioniemiecki reżym. Na krzyżach nazwiska obywateli NRD, którzy chcieli żyć w wolnym świecie, ale niestety ich istnienie zakończyła kula wschodnioniemieckich pograniczników. Ile osób zginęło przy nielegalnej próbie opuszczenia NRD? Tego dokładnie nie wiadomo – liczby wahają się od 78 do 245. Czytam po kolei nazwiska na krzyżach, niektóre z nich mają polskie brzmienie. Heinz Sokolowski, zginął w listopadzie 1965 roku. Wolf Muszynski – zastrzelony w kwietniu 1963 roku. Chris Gueffroy zginął w wieku zaledwie 20 lat zastrzelony w lutym 1989 roku, na kilka miesięcy przed otwarciem granic pomiędzy wschodem a zachodem – gdyby zaczekał do upadku komunizmu dziś mógłby żyć w wolnym świecie, którego tak bardzo pragnął …

Przechodząc przez Bramę Brandenburską wkraczamy na rozległy Plac Paryski – przed rokiem 1990 była to już część komunistycznego Berlina. Miejsce to wypełniają obecnie uliczni grajkowie z Afryki, hiszpańscy „magowie” wyciągający rybki z rękawa, czy ukraiński młodzieniec produkujący olbrzymie, mieniące się w słońcu różnymi kolorami, bańki mydlane. Obok sprzedawca wojskowych czapek z radziecką gwiazdą. Budynek ambasady Rosji stojący przy słynnej Alei pod Lipami (Unter den Linden) dosłownie 2 minuty od placu, przyciąga wzrok i obiektywy podróżników głównie dzięki stalinowskim, monumentalnym rzeźbom przedstawicieli klasy robotniczej zdobiących górną część budowli.

ZAPRENUMERUJ BEZPŁATNY E-MAGAZYN FOTOGEA.com

Spacer wzdłuż Unter den Linen to obowiązkowy punkt pobytu w centrum Berlina. W żadnym innym miejscu stolicy Niemiec nie ma takiego skupiska zabytkowych budowli. Tylko wokół placu Bebela (Bebelplatz) liczba i rozmiary barokowych i klasycystycznych pałaców i innych budowli może przyprawić o zawrót głowy. Nieopodal imponujący pomnik konny Fryderyka Wielkiego, dziedziniec Uniwersytetu Humboldta, Niemieckie Muzeum Historyczne, czy Stara Biblioteka, a także Biblioteka Państwowa. Idąc prosto Aleją przekraczamy rzekę i docieramy do Museumsinsel, czyli Wyspy Muzeów. I znowu stajemy przed dylematem, w którą stronę skierować obiektyw. Wokół nas istne morze zabytkowych budowli, pomników, kolumn i kolumienek, zdobień i fantazyjnych ornamentów. Ale najpierw wzrok przyciąga Berliner Dom, czyli Berlińska Katedra. Jest imponująca. Jej olbrzymie rozmiary zaskakują tym bardziej, że jest to budowla ewangelicka, a nie katolicka. Zniszczona w czasie wojny, została odbudowana dopiero w latach 90-tych XX wieku. Z tyłu nad katedrą góruje Wieża Telewizyjna stojąca przy Alexanderplatz, centrum dawnego wschodnioniemieckiego Berlina. Wieża to była duma i symbol „wielkości” NRD. 368 metrów wysokości. To więcej niż jakakolwiek budowla w Niemczech Zachodnich. To była (i jest nadal) jedna z najwyższych budowli Europy. Stawiając wieżę w latach 60-tych nikt kosztów nie liczył i do dziś nie wiadomo ile wydano pieniędzy w czasie czteroletniej budowy. Wieża miała być wielka – to się liczyło. Komuniści chcieli wykazać swoją przewagę nad zachodnią częścią miasta – to była sprawa wagi państwowej. Otwarcia Wieży dokonał ówczesny przywódca NRD, Walter Ulbrich dnia 7.10.1969 roku, w rocznicę powstania DDR. Na uroczystość nie zaproszono żadnego z architektów…
Kończąc nasz jednodniowy spacer po Berlinie na Alexanderplatz warto rzucić okiem do wnętrza hotelu Radisson stojącego pomiędzy Wieżą Telewizyjną a Berlińską Katedrą. Otóż hotel otacza z czterech stron dziedziniec, na którym wznosi się olbrzymie, wysokie na kilka pięter akwarium. Wewnątrz akwarium znajduje się pionowy tunel, w którym wolno przesuwa się winda przewożąca turystów. Niezapomniane przeżycie…

Tekst i zdjęcia:
Grzegorz S. Lityński
http://www.litynski.com

Artykuł pochodzi z bezpłatnego miesięcznika FotoGeA.com (a w nim wiele innych zdjęć!).
Do zaprenumerowania: http://www.fotogea.com/?page_id=692

To także może ci się spodobać